
Kilka słów od Redaktor
Zmiana formy wydania zaś związana jest z wynikiem przemyśleń podczas przerwy od wydań i szukania rozwiązania, które przywróciłoby gazetę do życia. Zauważyłam wraz z zespołem, że publikacja krótszych wydań oraz w formie postów lub artykułów, nie będąc tym samym, uzależnionymi od szablonów czy działania na kilku różnych programach będzie o wiele efektywniejsza dla Herolda. Od teraz możemy publikować nawet jeden artykuł (pojęcie skrojone pod sarmacki system prasowy) zamiast wstrzymywać całe wydanie z powodu realiozy innych pisarzy. Jest to rozwiązanie znacznie upraszczające i dające szersze pole do działania.
W dzisiejszym numerze krótko bo jedynie o kilku wydarzeniach, zapraszam jednak do śledzenia wątku Herolda na bieżąco!

w leockim wykonaniu

Leoci na rajdzie
XXIII v-Mundial
w Sarmacji
W Sarmacji obecnie trwa kolejny z rzędu v-Mundial, który jest świętem fanów kopania napompowanej skóry (nie oceniam, co kto lubi). Emocje były pompowane konkursami organizatorów i plakatami wieszanymi przez niezastąpionego Oberhaupta Edelweiss HWG. Balonik w końcu pękł (sucho bo przez chore gardło, ale i poziom żartu śmieję się "napompowana skóra, pęknięty balonik hehe". After that terrible dissapointment
W Leocji jest
dobry dzień
Co prawda może nie bezpośrednio w leockich lasach bawi się pół Pollinu, ale to dobrze bo więcej będzie dla Namiestnika Garamonda, który sobotę zaczął od grzybobrania. Mowa tak, o grzybobraniu. A jak mówi leockie już porzekadło - "Dzień, bo jakby był dobry to byłbym(-abym) na grzybach". W Sarmacji i Muratyce tłumy szturmują lasy, dobrze że w tym roku nikt ich nie zamyka. Nie wiadomo, jak na Nordacie, ale w sarmackich lasach roi się od dzików i już chodzą słuchy, że delikatnie mówiąc, zdenerwowani mieszkańcy szykują wszelką broń myśliwską, jak i każdą inną, którą znajdą w swoich szafach pancernych i tylko czekają, aż wybrzmi pierwszy śpiew rogu i szczek psów. Duchem, ciałem i myślą jesteśmy z nimi bo nas też szlag jasny chce trafić, jak widzimy dzika na drodze, co nam pół koszyka wpier... nicza.

Autorstwa: Alfred Tehen... za dużo imion, Hohenburg, co rządzi Winkulią.
A. Windsachen







